Dziewica z Żelaza

Już jutro Sonisphere Festiwal. Ja, z wielu różnych powodów, się nie wybieram. Żałuję, ale cóż; od życia nie zawsze dostajemy, to czego byśmy chcieli 😦 Ale, jako że headlinerem jest Iron Maiden, postanowiłem sobie coś o nich napisać.

Grali już pod koniec 1975. Z tamtego składu pozostał tylko założyciel – Steve Harris, basista grupy. W początkowych latach działalności pod szyldem Żelaznej Dziewicy skład zmieniał się kilkukrotnie, ale od ’99 roku jest już stały, niezmienny i, według mnie, najlepszy z możliwych 🙂 Kapela zaliczana jest do nurtu New Wave Of British Heavy Metal, czyli tam, gdzie Saxon, Motorhead, ale także Def Leppard i kilka innych grup, które nadwyraz sobie cenię. Wiele z nich gra do dziś i zazwyczaj robią to świetnie. Wiadomo, każdy może mieć gorszy okres w twórczości, jednak NWOBHM po prostu rządzi!

Ironsi debiutancką płytę wydali w 1980 roku. W tym czasie wokalistą był Paul Di’Anno, dzięki któremu muzyka zespołu zyskiwała nieco punkowego odcienia, ale określenie punk-metal, jakoś nie zabardzo mi tu pasuje. To po prostu metal; czysty, niczym nieskrępowany, zadziorny metal 😛 Między innymi dla tego lekko nie mieli. To właśnie punk dominował w tamtych latach, co sprawiło, że Maideni borykali się momentami z brakiem gotówki. Mimo to dali radę. Podpisali kontrakt z EMI, a wydarzeniem, które nadało ich karierze rozpędu było zamieszczenie przez wytwórnie dwuch utworów na składance „Metal for Muthas”, na której znalazł się także jeden utwór grupy Samson; to w niej śpiewał Bruce Dickinson, który zasłynął później, właśnie jako wokalista Iron Maiden. To chyba nie był przypadek xD

Pierwszy, poważny krążek, zatytułowany po prostu „Iron Maiden” nagrywany był z gitarzystą Dennisem Strattonem, który niedługo potem opuścił szeregi kapeli. Debiut zapowiedziany został singlem „Running Free” z rewelacyjnym „Burning Ambitions” na stronie b.

Obiektywny, może i nie będę, ale uważam, że ich pierwszy album jest świetny. Otwierający całość „Prowler” jest dynamiczny i nieomal wbijający w fotel. Nieomal, gdyż całe ciało podryguje w jego rytm 🙂

„Sanctuary”, na którego okładce, jako singla, znalazł się Eddie („maskotka” zespołu) mordujący Margaret Thatcher, jest szybki i również nadaje się do szaleńczego machania głową.

„Remember Tomorrow” zaczyna się powoli, by potem rozkręcić się, a następnie… znowu zwolnić. Takie zmiany tępa ładnie współgrają z tekstem. Kopa daje za to singlowe „Running Free” z zachaczającym o punkowy bunt tekstem.

Rozbudowany „Phantom of the Opera” zalatuje trochę prog-metalem, oczywiście w pozytywnym sensie. Stanowi również kulturalne nawiązanie do klasycznego już musicalu. Po nim następuje jeden z nielicznych utworów instrumentalnych w karierze Maidenów, a mianowicie rozpędzona „Transylvania” przechodząca w ospałe, balladowe „Strange World”, budujące fantastyczny klimat. Melancholia, refleksja… a wszystko to najlepiej brzmi w nocy. Poezja.

O „Charlotte the Harlot” też już krążą legendy 🙂 Odważna, drapieżna piosenka, niesiona melodyjnym, metalowym podkładem, doczekała się nawet drugiej części („22 Acacia Avenue”), a niektórzy doszukują się kilku następnych 😛

Całość kończy hymn grupy, czyli utwór tytułowy. Tego nie można opisać. Tego trzeba posłuchać!

Materiał na płycie jest dość zróżnicowany. Zmienne tempo niektórych utworów potrafi oczarować. Jednocześnie płyta nie daje zapomnieć, że mamy doczynienia z ciężkim graniem płynącym na orzeźwiającej, brytyjskiej fali. NWOBHM to metal w chyba jego najlepszej postaci, a debiutancki krążek Iron Maiden doskonale pokazuje, że ta grupa w niedługim czasie stanie się flagowym okrętem tego nurtu.

Wszystkim, którzy jutro będą na bemowskim lotnisku, życzę miłego słuchania. Z pozostałymi łączę się w bólu 😉 Dobrej nocy! (ech… a na łacinę i tak się nie wyśpię…)

Published in: on Czerwiec 9, 2011 at 8:32 pm  Dodaj komentarz  
Tags: ,

The URI to TrackBack this entry is: https://cobytujeszcze.wordpress.com/2011/06/09/dama-z-zelaza/trackback/

RSS feed for comments on this post.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: